23 lipca na swoim oficjalnym kanale na YouTube prezydent Warszawy omówił kilka tematów z ostatnich dni, a wśród nich pojawiło się Jeziorko Czerniakowskie. Impulsem był krótki filmik, który na swoim kanale opublikowało sadybiańskie przedszkole Baby City – dzieci nagrały w nim apel do prezydenta o uratowanie zbiornika i oznaczyły go w materiale. Trzaskowski zapewnił najmłodszych, że traktuje ich prośbę poważnie i zamierza osobiście zaangażować się w dostarczenie wody do jeziorka.
„Traktuję ten apel bardzo poważnie”
Prezydent nie krył, że wypowiedź dzieci go poruszyła. Przyznał, że martwi go sytuacja hydrologiczna Warszawy i to, co dzieje się z klimatem, a obserwacja otoczenia nie pozostawia złudzeń – Jeziorko Czerniakowskie i inne podobne zbiorniki wysychają. Jak dodał, starorzecze Wisły wysycha, a miasto musi zrobić wszystko, by uratować zarówno Jeziorko, jak i inne tego typu tereny.
Trzaskowski przekonywał, że sprawa nie jest zostawiona samej sobie. Wskazał, że Zarząd Zieleni na Łuku Siekierkowskim prowadzi prace nad zbiornikami retencyjnymi i systemem hydrologicznym, dzięki któremu część terenów ma działać jak gąbka zatrzymująca wodę, co pozwoli też zasilić starorzecze dodatkową wodą.
Prezydent podkreślił też, że poza zbiornikami retencyjnymi miasto myśli również o dodatkowych rozwiązaniach, doprowadzających wodę do Jeziorka Czerniakowskiego.
„Zapytaliśmy ekspertów, z którymi blisko współpracujemy, o to, żeby dali nam jak najwięcej pomysłów i wszystkie je w tej chwili analizujemy. Tak, żeby te pomysły, które są sensowne, które mogą doprowadzić do tego, żeby tej wody w Jeziorku Czerniakowskim było więcej albo w innych tego typu miejscach, żeby te najbardziej sensowne projekty wcielić w życie” – informuje Rafał Trzaskowski na You Tube.
I dalej: „Bardzo mi na tym osobiście zależy i zrobimy wszystko, żeby przeciwdziałać tym zmianom klimatycznym i doprowadzić do tego, żeby takich miejsc jak Jeziorko Czerniakowskie czy innych zbiorników retencyjnych w Warszawie było nie coraz mniej, ale coraz więcej.”
Na koniec zwrócił się bezpośrednio do najmłodszych. Zapewnił dzieciaki, że temat traktuje "bardzo poważnie". „Zrobimy wszystko, by ratować Jeziorko Czerniakowskie” - obiecał.
Podobne słowa skierował do przedszkolaków z Sadyby w komentarzu pod ich nagraniem na Facebooku. Napisal tam: "Dziękuję, że troszczycie się o otaczającą Was przyrodę. Jeziorko Czerniakowskie to wyjątkowe miejsce w Warszawie. Niestety obserwujemy, że wody w jeziorku jest coraz mniej. Dlatego z pomocą naukowców dokładnie zbadamy wszystkie przyczyny tej sytuacji i przygotujemy rozwiązania, które ochronią rezerwat przed wysychaniem. Działamy!"
Odpowiedź dla dzieci, milczenie dla naukowców i społeczników
Prezydent odpowiedział na apel dzieci, ale jak dotąd nie skomentował publicznie żadnego z wcześniejszych apeli, petycji ani listów, które w sprawie Jeziorka Czerniakowskiego kierowali do niego naukowcy, organizacje społeczne i radni. O tych działaniach pisaliśmy m.in. 22 lipca – dzień po tym, jak ratusz oficjalnie ogłosił, że przystępuje do analizy rozwiązań mających doprowadzić wodę do wysychającego zbiornika. Szerzej o kampanii nacisku na prezydenta i lipcowej zapowiedzi ratusza można przeczytać tutaj.
Cieszą się, ale chcą konkretów
Sama zapowiedź rozpoczęcia analiz, ogłoszona przez ratusz 21 lipca, wywołała wśród inicjatorów kampanii na rzecz Jeziorka raczej ostrożną radość niż entuzjazm. Wszyscy przyznają, że to krok we właściwym kierunku, ale niemal jednym głosem dopytują o szczegóły, których miejski komunikat nie zawierał. Jerzy Piasecki z Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Miasto Ogród Sadyba, przypominając o siedmiu latach mało skutecznej współpracy z miastem, oczekuje konkretnego planu działań i harmonogramu, bo inaczej trudno odróżnić deklarację od kolejnego etapu przewlekłych dyskusji. Radna Mokotowa Zofia Jaworowska nazywa z kolei zapowiedź "pierwszym krokiem w dobrą stronę", ale zapowiada dalsze pytania o horyzont czasowy, warianty zasilenia zbiornika i zespół odpowiedzialny za analizy.
Déjà vu sprzed sześciu lat
To, co wydarzyło się 23 lipca na oficjalnym kanale prezydenta na platformie You Tube, nie jest pierwszym takim momentem w historii Jeziorka Czerniakowskiego. Po raz pierwszy Trzaskowski publicznie zabrał głos w tej sprawie w 2019 roku, gdy w całym kraju podniosła się w mediach fala oburzenia wobec decyzji Rady Warszawy dopuszczającej możliwą zabudowę łąk w otulinie rezerwatu – terenu znanego jako Czerniaków Południowy. Wówczas, w odpowiedzi na artykuł w Sadyba24.pl i wpis ilustratorki Zofii Dzierżawskiej, prezydent zorganizował specjalną konferencję prasową, by przedstawić swoją wersję wydarzeń, a kilka tygodni później doprowadził do powołania w ratuszu specjalnego zespołu ds. Jeziorka Czerniakowskiego.
Tym razem sprawa dotyczy nie zabudowy, a samej wody – a raczej jej braku. Czy zapowiedzi z nagrania przełożą się na konkretne działania szybciej niż sześć lat temu, przekonamy się w najbliższych miesiącach. Póki co liczy się to, że prezydent osobiście zapowiedział zajęcie się sprawą wysychającego Jeziorka Czerniakowskiego. To wprawdzie tylko obietnica, ale jak uczy polityka, obietnic warto dotrzymywać, jeśli chce się wygrywać kolejne wybory.
Pełny zapis wypowiedzi prezydenta Rafała Trzaskowskiego z jego kanału na YouTube z 23 lipca 2026 r.
(fragment o Jeziorku Czerniakowskim rozpoczyna się w 10. minucie nagrania na oficjalnym kanale prezydenta Warszawy na YouTube.)
„Drodzy państwo, w tych ostatnich dniach dotarł do moich rąk raport: dzieci chcą ratować Jeziorko Czerniakowskie. I tak, traktuję ten apel - dzieciaki - bardzo poważnie, dlatego że martwi mnie sytuacja hydrologiczna Warszawy i w ogóle to, co się dzieje z klimatem. Wystarczy się po prostu rozejrzeć dookoła i widzimy, że po prostu, niestety, ale właśnie Jeziorko Czerniakowskie i inne tego typu zbiorniki wysychają.
W związku z tym, że sytuacja wokół nas się zmienia, to starorzecze Wisły wysycha, a my musimy zrobić absolutnie wszystko, żeby i Jeziorko Czerniakowskie, i inne tego typu tereny uratować.
I właśnie dlatego Zarząd Zieleni na Łuku Siekierkowskim prowadzi cały szereg prac, żeby budować zbiorniki retencyjne, żeby zbudować taki system hydrologiczny, który doprowadzi do tego, że część tych obszarów będzie działało jak gąbka, że będzie zatrzymywać wodę. Budując również zbiorniki retencyjne i w jaki sposób zasilić starorzecze Wisły, czyli Jeziorko Czerniakowskie, dodatkową wodą.
Ale nie tylko prace Zarządu Zieleni, ale również zapytaliśmy ekspertów, z którymi blisko współpracujemy, o to, żeby dali nam jak najwięcej pomysłów i wszystkie je w tej chwili analizujemy. Tak, żeby te pomysły, które są sensowne, które mogą doprowadzić do tego, żeby tej wody w Jeziorku Czerniakowskim było więcej albo w innych tego typu miejscach, żeby te najbardziej sensowne projekty wcielić w życie.
Bardzo mi na tym osobiście zależy i zrobimy wszystko, żeby przeciwdziałać tym zmianom klimatycznym i doprowadzić do tego, żeby takich miejsc jak Jeziorko Czerniakowskie czy innych zbiorników retencyjnych w Warszawie było nie coraz mniej, ale coraz więcej.
Ale chciałem wam, dzieciaki, powiedzieć, że traktuję ten temat bardzo poważnie i że zrobimy wszystko, żeby ratować Jeziorko Czerniakowskie i zresztą nie tylko Jeziorko Czerniakowskie”.
