Urząd dzielnicy Mokotów otworzył właśnie ofertę w przetargu na przygotowanie projektu przebudowy przedwojennej ulicy Polanickiej na Sadybie. Do przetargu stanęła tylko jedna firma – KOM-PROJEKT Sp. z o.o. z Makowa Mazowieckiego. Wykonawca wycenił swoje usługi na 119 925 zł brutto. To o ponad 30 tysięcy mniej niż urzędnicy planowali wydać na ten cel (157 000 zł).
Jeśli oferta przejdzie pomyślnie weryfikację formalną, zwycięzca będzie miał dziewięć miesięcy na dostarczenie kompletnej dokumentacji.
Priorytet dla pieszych i rowerzystów
Głównym celem przebudowy jest podniesienie poziomu bezpieczeństwa. Projektanci muszą tak zaplanować przestrzeń, aby wyeliminować zagrożenia, z którymi obecnie borykają się głównie piesi. Nowa Polanicka ma stać się drogą, na której to osoby poruszające się o własnych siłach oraz rowerzyści będą traktowani priorytetowo.
Oprócz funkcjonalności, liczy się także wygląd. Urzędnicy kładą duży nacisk na podniesienie walorów estetycznych tego rejonu. Ulica ma przestać być jedynie traktem komunikacyjnym, a stać się uporządkowaną i atrakcyjną wizualnie częścią Mokotowa.
Kompleksowa przebudowa: Od latarni po kanalizację
Metamorfoza ulicy Polanickiej wyjdzie daleko poza zwykłą wymianę nawierzchni. Projektanci stworzą wizję nowych chodników oraz zjazdów, które mają harmonijnie połączyć się z profesjonalnie zaplanowaną roślinnością. Bezpieczeństwo i widoczność po zmroku zapewnią lampy elektryczne, a problem odprowadzania wody (obecnie tworzą się tam ogromne kałuże) skutecznie rozwiąże budowa nowej kanalizacji deszczowej.
Zmiany obejmą również „uporządkowanie terenu przyległego do jezdni”. Co zaskoczy każdego, kto tą ulicą przechodził lub przejeżdżał, oznacza to „wyznaczenie w tej lokalizacji miejsc postojowych oraz uporządkowanie terenów zielonych”. Dziś nie ma tam żadnych miejsc postojowych, ani terenu zielonego.
Projektanci mają uwzględnić potrzeby osób z niepełnosprawnościami. Urząd wymaga również, aby dokumentacja uwzględniała zalecenia konserwatorskie i została uzgodniona ze Stołecznym Konserwatorem Zabytków.
Polanicka w sercu przedwojennego osiedla oficerskiego
Okolice ulicy Polanickiej, a zwłaszcza położone obok ulice Morszyńska i Okrężna, stanowiły przed wojną unikalną enklawę, w której koncentrowało się życie społeczne II Rzeczypospolitej. Tutejsze osiedle Sadyba Oficerska było budowane z myślą o najwyższej kadrze dowódczej – w dużej mierze przez oficerów Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, których historyczną siedzibę na placu Piłsudskiego polski rząd planuje dziś odbudować.
W zasięgu zaledwie kilkudziesięciu metrów od Polanickiej, z adresami przy Morszyńskiej i Okrężnej, mieszkały postaci kreujące losy państwa, takie jak: Minister Spraw Zagranicznych w latach 1932-1939, płk. Józef Beck (ul. Okrężna 22 na rogu z ulicą Polanicką), czy sąsiadujący z nim przez płot legendarny dowódca Pierwszej Kompanii Kadrowej, a później od 1935 do 1939 r. Minister Spraw Wojskowych, gen. Tadeusz Kasprzycki (Morszyńska 27). Spacerując ulicą Polanicką można było zobaczyć dom Szefa Sztabu Głównego WP w latach 1926–1931i bliskiego współpracownika marszałka Piłsudskiego, gen. Tadeusza Piskora (to u niego bywał na kawę Józef Piłsudski) (Morszyńska 25), a kilkadziesiąt metrów dalej willę kolejnego Szefa Sztabu Głównego w latach 1931–1935, gen. Janusza Gąsiorowskiego (Morszyńska 21). Przy tej samej ulicy leżała jeszcze m.in. willa zastępcy szefa Sztabu Głównego WP w latach 1930–1932, stratega wojskowości, płk Henryka Bagińskiego (Morszyńska 31).
Trójkąt Okrężna – Morszyńska - Polanicka stanowił „jądro” sadybiańskiej elity. A jak dowodzą nazwiska i stanowiska wspomnianych mieszkańców, osiedle nie było tylko "kolonią wojskową", ale prawdziwym salonem politycznym II RP, gdzie resorty spraw wojskowych i zagranicznych dosłownie podawały sobie rękę przez płot.
