Losy ulicy Nałęczowskiej na warszawskiej Sadybie od lat budzą emocje wśród lokalnej społeczności. Choć w dokumentach planistycznych ulica ta figuruje jako istotny ciąg komunikacyjny, najnowsze odpowiedzi płynące z Urzędu Dzielnicy Mokotów studzą zapały zarówno zwolenników nowoczesnej infrastruktury, jak i obawy przeciwników jej nadmiernej rozbudowy. Jak informuje mokotowski ratusz, Zarząd Dróg Miejskich (ZDM) nie planuje obecnie przebudowy tej ulicy, ograniczając się jedynie do doraźnych prac konserwacyjnych.
Widmo „patostrady” i dalekosiężne plany
Mieszkańcy Sadyby wielokrotnie wyrażali niepokój przy okazji procedowania projektu planu miejscowego dla rejonu ulicy Patkowskiego, który obejmuje tereny Mokotowa, Wilanowa i Ursynowa. Główną obawą była wizja powstania nowej trasy, zwanej „Śródziemnomorską-bis”, która miałaby stanowić przedłużenie obecnej ulicy Śródziemnomorskiej, prowadząc od rejonu al. Wilanowskiej i ul. Sikorskiego, przez nowe osiedla na Augustówce, aż do planowanego Mostu na Zaporze. W połączeniu z Nałęczowską stworzyłoby to ciąg komunikacyjny o dużym natężeniu, okrzyknięty przez mieszkańców Sadyby i Stegien mianem „patostrady” łączącej Wilanów z nowym mostem.
Z informacji przekazanych przez pracowników Biura Architektury i Planowania Przestrzennego w mieście wynika jednak, że realizacja tych wizji to bardzo odległa przyszłość. Podczas wideo konsultacji społecznych planu ogólnego i Strategii Warszawa 2040+ na początku grudnia 2025 dyrektor Biura Architektury, Bartosz Rozbiewski tłumaczył: „Most na Zaporze jest przewidziany do realizacji w pierwszej perspektywie do 2044 roku. Natomiast nie toczą się póki co żadne prace, więc jeśli już to będzie, to pod koniec tej perspektywy”.
Przy tej samej okazji, dyrektor Rozbiewski uspokajał mieszkańców Sadyby i Stegien w sprawie powstania zbiorczej ulicy Śródziemnomorskiej-bis. „To że pojawiają się tu pasy przestrzeni publicznych to oznacza tylko tyle, że z całą pewnością należy mieszkańcom umożliwić przemieszczanie się między ulicą Śródziemnomorską a aleją Wilanowską w otoczeniu zieleni. Dokumenty dzisiaj państwu prezentowane, tj. i strategia i plan ogólny, takiej komunikacji kołowej nie przewidują” – zapewniał. Dyrektor biura architektury mówił to jednak tak, że uczestnicy konsultacji, z którymi rozmawialiśmy po ich zakończeniu, nie byli zgodni, czy mowa była o Śródziemnomorskiej-bis czy o Patkowskiego-bis. Jadnoznaczna deklaracja urzędnika z nazwą ulicy nie padła.
„Śródziemnomorska-bis” została póki co wyłączona z planu miejscowego dla rejonu Patkowskiego i nie wiadomo, jaką ostatecznie otrzyma kategorię i parametry drogi (sam plan, bez spornej nowej ulicy zbiorczej, został przyjęty przez Radę Warszawy na sesji 20 listopada 2025 r.). Obecnie na Nałęczowskiej wciąż obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h, co znacząco odbiega od parametrów trasy tranzytowej.
Interpelacja radnej: Klepisko zamiast drogi zbiorczej
Mimo „uspokojenia” ruchu, stan techniczny niektórych fragmentów ulicy Nałęczowskiej pozostawia wiele do życzenia. W grudniu 2025 roku radna Zofia Jaworowska złożyła interpelację w sprawie uporządkowania terenu w pasie drogowym Nałęczowskiej, konkretnie na odcinku między ulicami Podgórską a Zdrojową.
Zwróciła ona uwagę na południową stronę ulicy, gdzie od lat znajduje się pas terenu o niejasnym przeznaczeniu – formalnie będący częścią drogi zbiorczej 103KD-Z (zgodnie z obowiązującym planem „Miasto-Ogród Sadyba cz. I”), a w rzeczywistości pełniący funkcję wyboistego klepiska służącego za dziki parking. Radna pytała o możliwość doraźnej poprawy ładu przestrzennego, rezerwę pod poszerzenie ulicy oraz termin ewentualnej kompleksowej przebudowy.
ZDM: Brak funduszy na inwestycje
Odpowiedź burmistrza dzielnicy Mokotów, Rafała Miastowskiego, z lutego 2026 roku przynosi konkretne rozstrzygnięcia. Burmistrz, powołując się na informacje od zarządcy drogi, tj. Zarząd Dróg Miejskich, wskazał, że: ten „nie planuje obecnie przebudowy ul. Nałęczowskiej, co stanowiłoby zadanie inwestycyjne”.
Burmistrz wyjaśnił również powody takiej decyzji, cytując stanowisko drogowców: „ZDM zwrócił również uwagę, że lista potrzeb inwestycyjnych jest znacznie dłuższa niż możliwości finansowe i realizacyjne”. W związku z tym miasto musi wybierać priorytety, „koncentrując się w pierwszej kolejności na zadaniach już realizowanych, a także na tych, które służą poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego”.
Co istotne dla statusu ulicy, w odpowiedzi burmistrza wskazano, że ZDM zarządza Nałęczowską jako ulicą kategorii powiatowej. Według informacji przekazanych w zapytaniu, taki status jest również utrzymywany w projekcie planu ogólnego, co potwierdza jej rangę w hierarchii drogowej miasta, mimo braku natychmiastowych działań modernizacyjnych.
Jedynym przewidzianym obecnie działaniem jest zlecenie przez ZDM wyrównania nawierzchni opisywanego parkingu Zakładowi Remontów i Konserwacji Dróg, przy czym realizacja tych prac jest bezpośrednio zależna od warunków atmosferycznych.
Status quo zachowany
Dla mieszkańców Sadyby, którzy obawiali się drastycznego zwiększenia natężenia ruchu, informacja o braku planów przebudowy może być dobrą wiadomością – ulica zachowa swój obecny, lokalny charakter. Z drugiej strony, osoby liczące na uporządkowanie estetyki i budowę infrastruktury rowerowej muszą uzbroić się w cierpliwość. Nałęczowska pozostaje w zawieszeniu między ambitnymi planami drogi zbiorczej i powiatowej a rzeczywistością ograniczoną do wyrównywania błotnistego parkingu.
