Dla mieszkańców Sadyby i Mokotowa to wiadomość, którą znają aż za dobrze. Od czerwca strzeżone kąpielisko nad Jeziorkiem Czerniakowskim otwierało się i zamykało na przemian, w rytmie kolejnych badań wody – a bilans tegorocznego lata jest, mówiąc oględnie, kiepski.
Co pokazały badania
Zgodnie z komunikatem opublikowanym dziś przez OSiR Mokotów, próbka wody pobrana 24 sierpnia wykazała stężenie enterokoków kałowych na poziomie 612 jednostek na 100 mililitrów – przy dopuszczalnej normie wynoszącej 400 jednostek. Wynik badania na obecność E. coli, 253 jednostki, mieścił się w granicach normy (do 1000 jednostek), ale to właśnie przekroczony poziom enterokoków przesądził o negatywnej ocenie.
Enterokoki kałowe to bakterie, których obecność świadczy o zanieczyszczeniu wody odchodami zwierząt lub ludzi. Ich stężenie potrafi gwałtownie rosnąć, zwłaszcza po opadach spłukujących zanieczyszczenia z terenów wokół zbiornika – jak wcześniej ustalono, część z nich może pochodzić z nieszczelnych szamb na sąsiadujących z jeziorkiem działkach.
Sezon, który mieszkańcy wolą zapomnieć
Miejskie kąpielisko nad Jeziorkiem Czerniakowskim działa formalnie od 7 czerwca do 6 września, ale przez większość tego czasu plaża świeciła pustkami nie z braku chętnych, tylko z powodu kolejnych zakazów wchodzenia do wody. Pierwsze czerwcowe badania nie budziły zastrzeżeń, jednak już w lipcu sytuacja zaczęła się sypać.
20 lipca poziom enterokoków skoczył do 705 jednostek – niemal dwa razy powyżej limitu – co skutkowało zamknięciem kąpieliska od 25 lipca. Woda wróciła do normy dopiero pod koniec miesiąca, a 3 sierpnia sanepid ponownie dopuścił kąpielisko do użytku. Radość trwała niecałą dobę: już następnego dnia OSiR zamknął plażę z powodu podejrzenia zakwitu sinic. W połowie sierpnia doszło do kolejnego przekroczenia norm mikrobiologicznych, po którym 21 sierpnia kąpielisko ponownie otworzono – tym razem na tydzień. Teraz, po badaniu z 24 sierpnia, cykl zamyka się po raz kolejny.
W praktyce oznacza to, że w tym sezonie mieszkańcy mogli bezpiecznie skorzystać z kąpieliska tylko przez ułamek wakacji, a większość lata spędzili, patrząc na wodę zza taśmy z zakazem wstępu.
Co dalej
Teren wokół Jeziorka Czerniakowskiego pozostaje otwarty dla spacerowiczów, jednak wejście do wody jest zabronione do odwołania. OSiR Mokotów zapowiedział, że kolejne wyniki badań – i ewentualną decyzję o ponownym otwarciu – poda, gdy tylko sanepid je zatwierdzi. Następne badanie wody ma nastąpić 31 sierpnia.
Formalnie sezon kąpielowy potrwa jeszcze do 6 września, ale patrząc na dotychczasowy bilans lata, trudno dziś wyrokować, czy mieszkańcy zdążą jeszcze skorzystać z bezpiecznej kąpieli w tym roku.
