To kolejna z rzędu zła wiadomość dla mieszkańców Sadyby i Mokotowa, którzy tego lata rzadko mogli w ogóle skorzystać ze strzeżonego kąpieliska przy ulicy Jeziornej 4. Od połowy lipca kąpielisko działało normalnie właściwie tylko przez kilkanaście godzin – resztę czasu obowiązywał tam zakaz wchodzenia do wody, na przemian z powodu bakterii kałowych i sinic.
Co pokazały najnowsze badania
Zgodnie ze środowym komunikatem OSiR Mokotów próbka wody pobrana 17 sierpnia wykazała stężenie enterokoków na poziomie 585 jednostek na 100 mililitrów, przy dopuszczalnej normie do 400 jednostek. Wynik badania Escherichia coli – 419 jednostek na 100 mililitrów – mieści się w granicach normy wynoszącej do 1000 jednostek, ale to właśnie przekroczenie limitu enterokoków przesądziło o ocenie „woda nieprzydatna do kąpieli”.
Sezon, w którym kąpielisko prawie nie działało
Bilans tegorocznego sezonu kąpielowego, trwającego od 7 czerwca do 6 września, jest dla plaży nad Jeziorkiem Czerniakowskim wyjątkowo niekorzystny. Pierwsze próbki, pobrane 5 i 12 czerwca, nie budziły zastrzeżeń – wyniki enterokoków wynosiły odpowiednio 26 i 77 jednostek na 100 mililitrów, a E. coli 15 i 30 jednostek, czyli daleko poniżej norm.
Sytuacja zmieniła się w połowie lipca. Badanie z 14 lipca jeszcze potwierdzało przydatność wody do kąpieli (E. coli 253, enterokoki 61 jednostek), jednak już kolejna próbka, pobrana 20 lipca, wykazała enterokoki na poziomie 705 jednostek – niemal dwukrotnie powyżej limitu. OSiR Mokotów zamknął wtedy kąpielisko do odwołania, a zakaz obowiązywał od 25 lipca.
Poprawę przyniosła dopiero próbka z 28 lipca: E. coli 430 i enterokoki 234 jednostki, czyli wyniki zgodne z normami. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Warszawie 3 sierpnia, przed godziną 16.00, uznał wodę za przydatną do kąpieli i kąpielisko wróciło do użytku – wraz z dozorem ratowniczym.
Radość trwała jednak niespełna dobę. Już 4 sierpnia OSiR Mokotów ponownie zamknął kąpielisko – tym razem z powodu podejrzenia zakwitu sinic, mimo że parametry mikrobiologiczne (E. coli i enterokoki po 15 jednostek) były wówczas bardzo niskie. Od tego dnia kąpielisko pozostawało zamknięte nieprzerwanie, aż do środowego komunikatu potwierdzającego kolejne przekroczenie normy dla enterokoków.
W praktyce oznacza to, że od 25 lipca kąpielisko było otwarte dla pływających łącznie przez niecałą dobę – między popołudniem 3 a przedpołudniem 4 sierpnia.
Enterokoki i E. coli – co mówią normy
Zgodnie z obowiązującymi limitami woda w kąpielisku może zawierać maksymalnie 1000 jednostek E. coli na 100 mililitrów oraz 400 jednostek enterokoków na 100 mililitrów.
Enterokoki kałowe to bakterie wskazujące na zanieczyszczenie wody odchodami zwierząt lub ludzi – ich poziom potrafi rosnąć szybko, zwłaszcza po opadach deszczu spłukujących zanieczyszczenia z okolicznego terenu do zbiornika. Eksperci podejrzewają, że w przypadku Jeziorka Czerniakowskiego część tych zanieczyszczeń pochodzi z nieszczelnych szamb na działkach okalających zbiornik.
Co dalej
Do czasu ogłoszenia kolejnych wyników badań teren wokół Jeziorka Czerniakowskiego pozostaje dostępny dla spacerowiczów, jednak wejście do wody jest zabronione. Sezon kąpielowy potrwa formalnie do 6 września, ale biorąc pod uwagę tegoroczny bilans – kąpielisko było otwarte tylko przez część lipca oraz przez pojedynczy dzień na przełomie sierpnia – szanse na to, że mieszkańcy jeszcze w tym sezonie skorzystają z bezpiecznej kąpieli, maleją z każdym kolejnym zamknięciem.
