We wtorek 21 lipca ratusz ogłosił, że "Warszawa zleci pogłębioną analizę dotyczącą przyszłości Jeziorka Czerniakowskiego". Dwa dni później, 23 lipca, prezydent Rafał Trzaskowski nagrał na swoim kanale na YouTube specjalne oświadczenie. Odpowiadał na apel sadybiańskich przedszkolaków. "Zapytaliśmy ekspertów, z którymi blisko współpracujemy, o to, żeby dali nam jak najwięcej pomysłów i wszystkie je w tej chwili analizujemy" – mówił. Na koniec zwrócił się bezpośrednio do dzieci: "Zrobimy wszystko, żeby ratować Jeziorko Czerniakowskie".
Od ogłoszenia działań jutro miną trzy tygodnie. Jak ustaliliśmy, przez ten czas miasto nie określiło ani zakresu prac, ani harmonogramu. Nie podjęło też jeszcze żadnego formalnego kroku.
Kto ma analizować rozwiązania
Portal Sadyba24 zapytał ratusz o to, kto wchodzi w skład grupy analizującej rozwiązania, od kiedy działa i jaki ma harmonogram.
Jak się dowiedzieliśmy, za sprawę odpowiadają dwa różne gremia. Pierwsze z nich to działający od 7 lat zespół jeziorkowy: "Grupą z ramienia naszego urzędu jest Zespół ds. Ochrony Jeziorka Czerniakowskiego, w którego skład wchodzi m.in. strona społeczna i naukowcy".
Kompetencje zespołu są jednak węższe, niż mogłoby się wydawać: "Sam zespół nie będzie zajmował się wyłanianiem wykonawcy analizy i dalszymi krokami. Zajmuje się tym Biuro Ochrony Środowiska m.st. Warszawy" – zastrzega wydział prasowy ratusza.
Najpierw przetarg, potem analiza
Urząd kreśli kierunek działań. "W pierwszej kolejności zostanie przygotowane i przeprowadzone postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego zgodnie z przepisami ustawy Prawo zamówień - tłumaczy. I dodaje: "Po wyborze wykonawcy zostaną przeprowadzone pogłębione analizy eksperckie, których efektem będą rekomendacje stanowiące podstawę do podejmowania dalszych decyzji".
Na koniec zalecenia urzędników zostaną przedstawione decydentom od ochrony środowiska. "Wyniki analiz będą podlegały uzgodnieniu i zatwierdzeniu przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie, który sprawuje nadzór nad rezerwatem przyrody Jeziorko Czerniakowskie" – dodaje urząd.
Na pytanie, kiedy poznamy konkretne działania i terminy, ratusz wyjaśnia: "Dopiero po zakończeniu tych wszystkich etapów będzie możliwe określenie szczegółowych dalszych działań oraz harmonogramu ich realizacji".
"Na dziś nie mamy szczegółów"
Redakcja dopytała jeszcze stołeczny ratusz, czego dokładnie ma dotyczyć zapowiedziane postępowanie o zamówienie publiczne i kiedy można się spodziewać jego ogłoszenia. Wydział Prasowy przyznaje wprost: "Na dziś nie mamy niestety szczegółów. Jak tylko będą – będziemy informować".
Obietnica bez terminu
Podsumujmy: Od publicznej zapowiedzi minęły już 3 tygodnie. Tymczasem miasto nie ogłosiło jeszcze postępowania o wybór wykonawcy analizy. Nie ma harmonogramu. Nie ma wskazanego zakresu badanych rozwiązań.
Prezydent zapewniał sadybiańskie przedszkolaki, że eksperci "w tej chwili" analizują pomysły na dowiezienie wody do jeziorka. Z odpowiedzi ratusza wynika jednak, że faktyczna analiza ekspercka może się zacząć dopiero po zakończeniu procedury przetargowej, na którą miasto nie ma jeszcze nawet zakresu.
Ile potrwa samo postępowanie o zamówienie publiczne, ratusz nie mówi. Ile potem zajmą analizy eksperckie i uzgodnienia z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska – również nie wiadomo.
Nie będzie szybko
Aby oszacować czas potrzebny na przygotowanie analiz dotyczących najlepszego sposobu doprowadzenia wody do Jeziorka Czerniakowskiego — poza wodami opadowymi z Łuku Siekierkowskiego, bo te już zostały przeanalizowane — sięgnęliśmy do podobnego opracowania, które Warszawa zleciła firmie SAFEGE/SUEZ Consulting. Opracowanie miało m.in. wskazać źródła i sposób zasilania Jeziorka w wodę. Umowę podpisano 13 sierpnia 2021 r., a przewidziany w niej czas realizacji wynosił 16 miesięcy.
W pierwotnym przetargu z 2021 r., o którym pisaliśmy również na Sadyba24, Warszawa nie ograniczyła zakresu opracowania do analizy wód opadowych z Łuku Siekierkowskiego — zamówienie obejmowało również poszukiwanie i ocenę alternatywnych sposobów zasilania Jeziorka Czerniakowskiego w wodę.
W opisie przedmiotu zamówienia wskazano m.in. do przeanalizowania odwrócenie biegu Kanału Siekierkowskiego wraz z wykonaniem budowli rozrządowej piętrzącej na Kanale Głównym „A” w rejonie ul. Melomanów, a także spiętrzenie wód gruntowych w rejonie Jeziorka i ocenę wpływu takiego rozwiązania na poziom wody w zbiorniku; wykonawca miał ponadto określić wielkość zasilania z poszczególnych źródeł i wykonać model uwzględniający warunki hydrologiczne, hydrogeologiczne i meteorologiczne. Oznacza to, że zakres pierwszego zamówienia obejmował nie tylko wody opadowe i system kanalizacyjny, lecz także wody podziemne oraz inne potencjalne źródła zasilania Jeziorka.
Miasto po ponad roku prac przyjęło opracowanie SAFEGE/SUEZ Consulting z 2021 tylko w części, a najważniejszą część zakwestionowało. Nie poznaliśmy więc alternatywnych sposobów zasilania Jeziorka Czerniakowskiego z tego dokumentu. Naukowcy zajmujący się zbiornikiem wskazują jednak, że źródła zasilania były już wcześniej analizowane.
„Analizy dotyczące możliwości zasilania jeziora dodatkowymi źródłami wody są niezbędnym krokiem do wdrożenia rozwiązań, które mogłyby realnie poprawić sytuację hydrologiczną rezerwatu. Warto nadmienić, że potrzebę takich działań oraz możliwe kierunki ich realizacji wskazywało w przeszłości już kilka opracowań eksperckich” – przekonuje dr inż. Agnieszka Bańkowska-Sobczak z SGGW, która bada Jeziorko od 17 lat.
Nie wiadomo, czy wykonawca wybrany w przetargu skorzysta z wcześniejszych opracowań, ale jak uczy doświadczenie z prac firmy SAFEGE/SUEZ Consulting – analiza alternatywnych źródeł zasilania Jeziorka Czerniakowskiego może potrwać kilkanaście miesięcy.
Dla jasności, cały czas mówimy tylko o etapie przygotowania analiz. Dopiero potem nastąpią działania wdrożeniowe – czyli rozpisanie przetargu na szczegółową dokumentację dla wybranego sposobu dostarczenia wody, rozpisanie przetargu na wykonawcę prac ziemnych, wreszcie wykonanie wybranego sposobu dostarczenia wody do Jeziorka Czerniakowskiego.
Jezioro tymczasem, jak alarmują od miesięcy naukowcy i organizacje społeczne, dalej wysycha. W ciągu 1,5 roku, od 15 marca 2025, kiedy firma Softwarely rozpoczęła bieżący monitoring stanu wody w zbiorniku, poziom lustra wody spadł o kolejne 55 centymetrów do najniższego poziomu w historii pomiarów.
