Zwykle administracja publiczna oceniana jest surowo. Mieszkańcy często zarzucają jej brak inicjatywy, wizji, elastyczności, ludzkiej wrażliwości czy konsekwencji w działaniu – i niekiedy ta krytyka jest uzasadniona. Tym bardziej warto dostrzec sytuacje, w których urzędnicy wychodzą poza minimum swoich obowiązków. Są bowiem działania, których nie muszą realizować w pierwszej kolejności, a mimo to podejmują wysiłek, by poprawić dobrostan lokalnej społeczności. Oto – jak uznaliśmy - za co warto ich pochwalić na starej Sadybie, jeśli wziąć pod uwagę ostatni rok – od poprzedniego dnia doceniania w marcu 2025.
Nowe otwarcie dla pawilonu na Skwerze Ormiańskim
Po półrocznej przerwie, 17 lipca 2025 roku, ponownie otwarto pawilon na Skwerze Ormiańskim – tym razem jako Punkt Biblioteczny nr 45 prowadzony przez Bibliotekę Publiczną w dzielnicy Mokotów. Obiekt, zbudowany ze środków budżetu obywatelskiego, należał wcześniej do Zarządu Zieleni. Był prowadzony przez fundację, która wygrała konkurs na dzierżawę, ale nie była w stanie utrzymać go finansowo. W efekcie, pawilon został zamknięty na ponad pół roku, co wzburzyło mieszkańców.
Po miesiącach społecznej presji i interwencjach w stołecznym ratuszu, w tym u prezydenta Trzaskowskiego, burmistrz Mokotowa Rafał Miastowski zdecydował się spełnić prośbę mieszkańców Sadyby i zapewnić stabilność funkcjonowania pawilonu, włączając go do zasobów dzielnicy. Prowadzenie obiektu powierzył bibliotece miejskiej. Tym samym pawilon przeszedł formalnie z jednej jednostki miejskiej (Zarząd Zieleni) do drugiej (Dzielnica Mokotów) - podjęcie się i przeprowadzenie takiego zadania samo w sobie jest ewenementem w skali miasta.
Dyrektor mokotowskiej biblioteki, Robert Kijek, tak mówił o roli pawilonu na uroczystości otwarcia w lipcu ubiegłego roku:
„Chcemy, by pawilon na skwerze Ormiańskim stał się miejscem wytchnienia i inspiracji, a także miejscem przeznaczonym do rozmowy i budowania relacji międzyludzkich.”
To życzenie w dużej mierze stało się faktem. Punkt jest dziś głównym miejscem integracji na starej Sadybie – organizowane są tu spotkania literackie, warsztaty, dyskusje, spotkania z ciekawymi ludźmi, pokazy slajdów, wspólne gry w planszówki, wymiany książek, czy też popularne za czasów poprzedniego dzierżawcy regularne spotkania czworonogów i ich opiekunów. Tylko w lutym 2026 roku naliczyliśmy w pawilonie blisko 20 wydarzeń, z których większość powstała z inspiracji i ze wsparciem lokalnej społeczności.
Polanicka i Goczałkowicka – inwestycje mimo małej skali
W pierwszym kwartale 2025 roku dzielnica Mokotów przystąpiła do przygotowań do modernizacji lokalnych ulic. Choć Goczałkowicka przebiega w znacznej części na uboczu osiedla, a Polanicka obsługuje tylko kilka adresów, dzielnica włączyła je do planów inwestycyjnych i podjęła konkretne działania.
Przetarg na opracowanie dokumentacji projektowo‑kosztorysowej przebudowy ulicy Polanickiej został ogłoszony w grudniu 2025 roku, a rozstrzygnięty na początku lutego 2026 roku. Zwycięska oferta pochłonęła blisko 120 tysięcy złotych, a przecież to dopiero początek wydatków na tą ulicę. W wyniku przetargu powstanie koncepcja i projekt budowlany modernizacji jezdni, chodników, odwodnienia, oświetlenia oraz uporządkowania parkowania.
W przypadku Goczałkowickiej dokumentacja ciągle jest w przygotowaniu – postępowanie przetargowe na nią nie zostało jeszcze ogłoszone.
Orężna – odwlekana latami rewitalizacja zabytkowej ulicy
Mieszkańcy Sadyby chodzili za tym remontem przez co najmniej 10 lat, od 2013 roku. Słali listy do urzędu dzielnicy, prosili o pomoc radnych, zgłaszali na policję przypadki dramatycznych upadków na rozklekotanych chodnikach. Poprzedni burmistrz Mokotowa, obecnie rządzący Ursusem, Bogdan Olesiński, obiecywał, że poszuka pieniędzy, ale ostatecznie ich nie znalazł. Sztuka ta udała się dopiero obecnemu zarządcy dzielnicy, Rafałowi Miastowskiemu. Jeszcze w czerwcu 2022 roku zdobył zalecenia od Mazowieckiego Konserwatora Zabytków. A w połowie stycznia następnego roku rozpisał przetarg na wykonanie projektu. Remont ulicy Orężnej na Sadybie nagle stał się realny.
Dziś ten remont, za niemal dokładnie 4 miliony złotych, wchodzi w finalną fazę. Firma Balzola, która wygrała przetarg, wymieniła asfaltową nawierzchnię na kostkę kamienną zgodną z historycznym charakterem miejsca, zbudowała nowe, ujednolicone chodniki, wykonała kanalizację deszczową i system odwodnienia, wymieniła krawężniki oraz zjazdy do posesji, a jeszcze zamierza odtworzyć i uporządkować zieleń.
Na dokończenie i ocenę remontu przyjdzie jeszcze czas, ale już dziś trzeba pochwalić urzędników z Mokotowa za szybkie reagowanie na problemy zgłaszane przez mieszkańców w trakcie budowy. Kiedy ci ostatni zauważyli, że rosnące wzdłuż ulicy stuletnie jesiony nie są właściwie zabezpieczone przed robotami budowlanymi, dzielnica – w porozumieniu z konserwatorem zabytków - szybko wymogła na wykonawcy wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń systemów korzeniowych i doprecyzowanie wytycznych dla wykonawcy. Równie szybko dzielnica Mokotów zareagowała na prośby mieszkańców o wytyczenie bezpiecznego przejścia przez ulicę, kiedy droga była pokryta głębokim błotem.
Kamienice przy Orężnej 1 i Powsińskiej 17 – przygotowania do kosztownego remontu
Dzielnica Mokotów znalazła również w minionym roku środki na opracowanie dokumentacji dla gruntownego remontu dwóch połączonych gminnych kamienic - przy Orężnej 1 Powsińskiej 17. Sama dokumentacja, która ma powstać do września tego roku, będzie kosztować 467 tysięcy złotych, o blisko 100 tysięcy więcej niż przewidziano w budżecie dzielnicy. Kolejne wydatki będą jednak znacznie większe, a wręcz rekordowe w historii starej Sadyby. Jak nieoficjalnie szacuje dzielnica, remont kamienic będzie kosztował około 8,3 mln zł. Za te pieniądze mają być wymienione wszystkie instalacje, zmodernizowany dach i elewacja, doposażone obiekty zgodnie z wytycznymi konserwatora zabytków oraz dostosowane lokale do współczesnych standardów. To kosztowne i skomplikowane zadanie, które dzielnica Mokotów wzięła jednak na swoje barki.
Warto docenić
Sadyba nie potrzebuje spektakularnych megaprojektów, by poprawiać jakość życia mieszkańców. Czasem wystarczy reaktywowany pawilon, uporządkowana ulica, zabezpieczone drzewa czy dokumentacja, która otwiera drogę do remontu przedwojennej kamienicy.
5 marca to dobra okazja, by – obok uzasadnionej krytyki – dostrzec także momenty, w których administracja działa sprawnie, reaguje na głosy mieszkańców i potrafi doprowadzić sprawy do końca. Tam, gdzie są konkretne działania, warto powiedzieć zwykłe: dziękujemy.
