LUDZIE SADYBY

Jego przeboje śpiewali Czesław Niemen, Karin Stanek i Irena Santor. Zapomniany twórca największych polskich przebojów lat 60. - Marek Sart – obchodziłby właśnie setne urodziny

 |  czwartek, 11 czerwiec 2026 06:16

To on napisał muzykę do „Malowanej lali” Karin Stanek i „Wspomnienia” Czesława Niemena – piosenek, które śpiewała cała Polska. 4 czerwca skończyłby 100 lat. Marek Sart - kompozytor, który przez kilka najważniejszych lat swojego życia tworzył przy fortepianie Bechstein na warszawskiej Sadybie.

Dziś niewielu pamięta jego nazwisko. A przecież przeboje, które skomponował w swoim domu przy ulicy Woziwody 28 na Sadybie, do dziś powracają w radiu, filmach i na listach największych polskich hitów wszech czasów. Tydzień po setnej rocznicy urodzin przypominamy sylwetkę Jana Szczerbińskiego – artysty, który tworzył pod pseudonimem Marek Sart i na kilka lat uczynił z sadybiańskiej willi jedno z najważniejszych miejsc na muzycznej mapie Polski.

Malowana lala, Wspomnienie i Każda miłość jest pierwsza – wszystkie powstały na Sadybie

W latach 1961–1968 Marek Sart mieszkał przy ul. Woziwody 28. To właśnie tu, w gabinecie z fortepianem Bechstein, powstały jego największe przeboje. „Malowana lala” z 1962 roku otworzyła Karin Stanek drogę do gwiazdorskiej kariery i stała się jednym z symboli polskich lat 60. Pięć lat później Czesław Niemen usłyszał przy tym samym fortepianie pierwsze takty „Wspomnienia” – i uznał je za potencjalny przebój. Miał rację: piosenka znalazła się na debiutanckim albumie Niemena z zespołem Akwarele „Dziwny jest ten świat” i do dziś co jesień powraca na antenach radiowych. Z tego samego okresu pochodzi „Każda miłość jest pierwsza” w wykonaniu Ireny Santor.

Dom przy Woziwody był w tych latach miejscem wyjątkowym. Gościli w nim Zbigniew Cybulski, Ewa Czyżewska, Stanisław Bareja. Zaglądał tu nawet Gilbert Bécaud, legendarny francuski piosenkarz i kompozytor, autor między innymi słynnych przebojów „Nathalie” i „Et maintenant” (który w angielskiej wersji „What Now My Love” stał się światowym standardem) i, jak wspominał sam Sart, zazdrościł mu posiadania własnej ulicy. Bo historia nazwy Woziwody to osobna opowieść.

Ulica Woziwody zawdzięcza swoją nazwę kompozytorowi z Sadyby

Kiedy Sart wprowadzał się do nowego domu w 1961 roku, ulica nosiła jeszcze nazwę Projektowana. Powtarzała się ona w całej okolicy, co powodowało chaos w doręczaniu poczty. Kompozytor poskarżył się znajomemu radnemu z Miejskiej Komisji Nazewnictwa, a ten przekonał komisję do zmiany. Nazwę wybrano nieprzypadkowo – od popularnej piosenki „Woziwoda”, która właśnie zdobyła drugą nagrodę na pierwszym sopockim konkursie piosenki. Sam Sart przyznał, że zmiana była dla niego zaskoczeniem: pewnego dnia wrócił do domu i po prostu zobaczył robotników mocujących nową tabliczkę.

Łódź, jazz i big beat – droga Marka Sarta do sławy

Marek Sart urodził się 4 czerwca 1926 roku w Łodzi. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Łódzkim, a następnie kompozycję w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Warszawie. Pod koniec lat 40. był jednym z założycieli Klubu „Melomani” przy łódzkiej YMCA – środowiska, z którego wyłonił się legendarny zespół Jerzego Dudusia Matuszkiewicza. To wówczas Sart stał się jednym z pionierów polskiego jazzu. W kolejnej dekadzie, wraz z falą big beatu, znalazł się w centrum muzycznej rewolucji, która zmieniła polską scenę rozrywkową.

Muzyka filmowa, operetki i piosenki dla dzieci – twórca do końca aktywny

Marek Sart to nie tylko autor radiowych hitów. Skomponował muzykę do kilku filmów fabularnych, w tym do komedii „Liczę na wasze grzechy” z 1963 roku i muzycznej „Milion za Laurę” z 1971 roku – obu w scenariuszach pisanych przez jego sadybiańskiego sąsiada i przyjaciela, scenarzysty Jerzego Janickiego. Pisał musicale, operetki i muzykę poważną. Na emeryturze nie odłożył pióra: pracował nad seriami piosenek dla dzieci, które w jego planach miał wykonać Piotr Fronczewski.

Benefis na Sadybie i pamiątkowa plansza – powrót po latach

W 2009 roku Sadyba uczciła swojego kompozytora podwójnie. Najpierw – 5 czerwca, w ramach festiwalu Otwarte Ogrody Sadyba – na sali klubu integracyjnego przy Okrężnej (tam gdzie dziś działa klub judo) orkiestra Sinfonia Viva pod dyrekcją Tomasza Radziwonowicza wykonała największe przeboje mistrza w nowych aranżach. Sam Sart komentował każdą piosenkę z osobna, a archiwalne nagrania wideo pokazywały na ekranie m.in. młodego Niemena, Tadeusza Rossa i Karin Stanek. Publiczność bawił fragment z filmu „O dwóch takich, co ukradli Księżyc" z udziałem braci Kaczyńskich – zaskakująco aktualny, jak wspominali uczestnicy.

Dwa tygodnie później, 21 czerwca, Sart wrócił na ul. Woziwody, by odsłonić pamiątkową planszę na płocie dawnego domu. Towarzyszyły mu żona Agnieszka, córka Magda, byli sąsiedzi i aktualni mieszkańcy osiedla. Tablicę ufundowało Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Miasto Ogród Sadyba. Z głośników popłynęły przeboje kompozytora w wykonaniu Roberta Janowskiego i Doroty Miśkiewicz.

Setna rocznica – czas na powrót z zapomnienia

Marek Sart odszedł 6 listopada 2012 roku w Otwocku, w wieku 86 lat. Zostawił po sobie dziesiątki piosenek, które przez dziesiątki lat towarzyszyły Polakom przy radiu i telewizorze. Dziś, w tydzień po setnej rocznicy jego urodzin, warto przypomnieć, że za nieśmiertelnym refrenami stał człowiek – mieszkaniec Sadyby, który przy fortepianie Bechstein pisał historię polskiej muzyki rozrywkowej.

Sąsiad z Sadyby. Zapomniana historia agenta CIA Leszka Chrósta

 |  środa, 03 czerwiec 2026 05:55

Leszek Chróst przez prawie piętnaście lat prowadził podwójne życie jako agent CIA, mieszkając na warszawskiej Sadybie. Historia zwerbowanego szantażem urzędnika - skazanego na śmierć i wymienionego na słynnym moście szpiegów w Berlinie - to jeden z mniej znanych rozdziałów zimnowojennego wywiadu.



Strona 1 z 87

Copyright © Sadyba24.pl               O nas    |     Zostań reporterem   |   Reklama   |     Kontakt    |