Nielegalna hala telewizyjna TVN przy Augustówki 3 – w której przez lata produkowano m.in. „Fakty" – stoi od ponad ćwierćwiecza w bezpośrednim sąsiedztwie domów mieszkańców ul. Ojcowskiej na granicy Sadyby i Augustówki. Miała stać trzy lata: powstała w 1997 roku jako obiekt tymczasowy z wpisanym wprost w pozwolenie budowlane obowiązkiem rozbiórki najpóźniej do marca 2000 roku. Stoi do dziś, czyli 30 lat, a TVN przez dekady skutecznie unikał rozbiórki.
Kres tej sytuacji miał położyć wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 23 października 2025 roku. Ostatecznie przesądził on, że hala pozostaje obiektem tymczasowym podlegającym rozbiórce i żadna zmiana własności gruntu ani dobry stan techniczny budynku nie mogą tego zmienić. Jak się jednak okazuje, wyrok wyrokiem, a nadzór budowlany wie swoje.
Odpowiedź nadzoru budowlanego z marca 2026: stoimy przy swoim
W piśmie z 12 marca 2026 roku, skierowanym do mieszkanki Sadyby, Marii Teresy Smus, Zastępca Naczelnika II Wydziału Terenowego PINB Justyna Przybylska-Wójtowicz napisała:
„decyzją Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla m.st. Warszawy (…) z 25 września 2007 r. odmówiono wydania nakazu rozbiórki obiektu budowlanego dobudowanego od strony północnej do budynku biurowego usytuowanego na terenie nieruchomości przy ul. Augustówka 3 w Warszawie."
I dodała jedno zdanie, które zamyka temat w sposób wyjątkowo lakoniczny:
„Jednocześnie tut. organ nadzoru budowlanego informuje, iż podtrzymuje stanowisko zawarte w ww. decyzji."
Żadnego odniesienia do wyroku NSA z 23 października 2025 roku. Żadnego wyjaśnienia, dlaczego prawomocny wyrok najwyższego sądu administracyjnego nie zmienia oceny organu. Żadnego uzasadnienia.
Decyzja nadzoru budowlanego z 2007 roku: dobry stan techniczny ważniejszy niż prawo
By zrozumieć, co właściwie PINB „podtrzymuje", trzeba wrócić do jego decyzji z 25 września 2007 roku. Wówczas inspektorat odmówił wydania nakazu rozbiórki hali studia TV, powołując się na ustalenia swojej kontroli z 21 września 2007 roku. Jak zapisano w tej decyzji:
„Z ustaleń pokontrolnych oraz przedłożonych dokumentów wynika, że obiekt jest w dobrym stanie technicznym, właściciel dokonuje rocznych i pięcioletnich przeglądów stanu technicznego, roboty konserwacyjno-naprawcze wykonywane są na bieżąco. Obiekt nadaje się (do) użytkowania zgodnie z przeznaczeniem. Wobec powyższych ustaleń organ nadzoru stopnia podstawowego nie znajduje podstaw do wszczęcia postępowania w trybie art. 48 ustawy – Prawo budowlane."
Problem polega na tym, że Naczelny Sąd Administracyjny, wydając wyrok w październiku 2025 roku, jednoznacznie przesądził: stan techniczny obiektu jest dla oceny jego legalności zupełnie nieistotny. Hala powstała jako obiekt tymczasowy z obowiązkiem rozbiórki najpóźniej do marca 2000 roku – wpisanym wprost w ówczesne pozwolenie na budowę. Żadna późniejsza procedura tego obowiązku nie uchyliła. Obiekt jest nielegalny nie dlatego, że się wali, lecz dlatego, że stoi – niezgodnie z prawem i bez tytułu – od ćwierćwiecza.
Absurd pełny: urząd ignoruje wyrok, którym powinien się kierować
Jak pisaliśmy w lutym 2026 roku, wyrok NSA z października 2025 ostatecznie zamknął TVN drogę do dalszych odwołań. Hala przy Augustówki 3, w której przez lata produkowano m.in. „Fakty" TVN, pozostaje obiektem tymczasowym podlegającym rozbiórce – i żadna zmiana własności gruntu ani dobry stan techniczny budynku nie mogą tego zmienić. NSA nie zostawił tu pola do interpretacji.
Tymczasem PINB w odpowiedzi z marca 2026 roku nie tylko nie wszczął wymaganego postępowania rozbiórkowego, ale wprost powołał się na decyzję z 2007 roku – tę, której uzasadnienie NSA de facto obalił, uznając argumentację o stanie technicznym za nieistotną prawnie. To tak, jakby sąd uchylił wyrok i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy, a organ wziął uchylony wyrok z szuflady i stwierdził: „podtrzymujemy".
Co dalej? Bezczynność może być zaskarżona
Maria Teresa Smus, mieszkanka Sadyby i inicjatorka postępowań administracyjnych zakończonych wyrokiem NSA, otrzymała od PINB pismo, które formalnie nie jest ani wszczęciem postępowania, ani odmową jego wszczęcia. Jest to rodzaj pisma informacyjnego – stanowisko, a nie decyzja administracyjna. Oznacza to, że organ wciąż nie zajął formalnego stanowiska w odpowiedzi na wniosek o nakazanie rozbiórki.
Bezczynność organu administracji publicznej można zaskarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w trybie skargi na bezczynność lub przewlekłość postępowania. Jeśli PINB nie wyda żadnej decyzji – ani nakazu rozbiórki, ani odmowy jego wydania – strona wnioskująca ma prawo żądać, by sąd zobowiązał organ do działania.
Sadyba24 będzie monitorować dalszy bieg sprawy.
Wcześniejsze artykuły na ten temat
Wyrok jest, hala stoi. Urzędy nie śpieszą się z egzekucją nakazu rozbiórki studia TVN
Mieszkańcy Sadyby wygrywają z TVN. Stacja musi zlikwidować halę ze studiem telewizyjnym